Tag Archives: Kazimierz Wierzyński

Ziszczone marzenie o Huculszczyźnie

Do sielankowej krainy gór i połonin  zagoniła Marię i Jerzego Kuncewiczów II wojna światowa. Właśnie tam, na rzece Czeremosz, przekroczyli granicę polsko-rumuńską. Do Polski wrócili po ćwierćwieczu. Drogę ewakuacyjną przedstawiła Maria Kuncewiczowa w Kluczach.

„[…] ci, którzy długie lata marzyli, żeby zobaczyć kraj Hucułów — przemierzając go w ostatnich godzinach wolności — odkrywali go i przyłączali do skarbca ojczyzny […]  Pejzaż, oklejony mchem, z barierką dookoła gór, z owieczkami, pasterkami, dzwonnicami — dziecinadą, po której na całe życie zostaje smak utraconego raju. Wszystko, co kiedykolwiek się śniło czy iściło w repertuarze naiwnej wyobraźni […]

Po wielu wioskach, zakrętach i dolinach zjechaliśmy z góry nad rzekę. [Znaleźliśmy się] nad tą baśniową rzeką Hucułów. Nie było na niej mostu, kazano czekać na promy. Za plecami mieliśmy urwisko, dźwigające płaszczyznę przemienioną we francuski parczek. Zza szpalerów, altan, żywopłotów prześwitywała w górze barokowa fasada i kula szklana pawiego koloru ciągnęła oczy. W dole kosmaty chłop dreptał koło policjanta, tłoczyli się rozmaici ludzie cywilni, furki, samochody.

Na drugim brzegu szumiał las. Młodzieniec w sportowym ubraniu siedział tam na kłodzie, dwie panny wpatrywały się w wodę, mały pastuszek wspinał się na wzgórze, świstał, spuszczał spod nóg kamienie. […]

Prom podpływał… Zaczęły się rozmowy o Kosowie i o Kutach. Kto gdzie będzie mieszkał, gdzie skoncentrują urzędy i że zacznie się praca. Dzienniki, radio, propaganda… Każdy będzie potrzebny. Każdego uświadomią. Pierwszy wóz wjechał na prom. Ktoś mnie popchnął. Nieprawdziwy brzeg zaczął się przybliżać …. Doznałam koszmarnego strachu. Zatrzymać prom! […]“

Co czuli inni Polacy, przekraczający granicę z Rumunią?  Marian Hemar pisze o tym w swoim wierszu:

[…] Wciąż przede mną graniczny most
w mroku majaczy.
Koło mnie, w samochodzie, poeta
Wierzyński
Z twarzą w dłoniach. Wciąż
jeszcze nie wiem co to znaczy?

Wciąż próbuję rozwikłać tamtą
tajemnicę
Co mnie ciemnością ściga
i po nocy budzi.
Co to znaczy: z ojczyzny uciec
za granicę?

To natomiast, co działo się przedtem w Kazimierzu w pierwszych dniach września r. 1939 uzmysłowi nam wystawa przygotowana przez Karolinę Oleksiewicz pt. Ewakuacja. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Domu Kuncewiczów – wrzesień 1939. Ekspozycji towarzyszyć będzie wykład Barbary Oratowskiej z Muzeum Martyrologii “Pod Zegarem” w Lublinie pt. Kazimierz we wrześniu 1939 roku w relacjach dyplomatów.  Otwarcie ekspozycji odbędzie się 1 IX 2012 r. (sobota), godz. 17.00. (ul. Małachowskiego 19 w Kazimierzu Dolnym).

Z a p r a s z a m y!

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Tajemnice "Willi pod Wiewiórką" / The Squirrel Residence's Secrets

Wąwóz Kuncewiczów

Muzeum literackie „Dom Kuncewiczów” („Willa pod wiewiórką”) teoretycznie, a raczej nominalnie, znajduje się w Wąwozie Małachowskiego (oficjalny adres: Małachowskiego 19), ale w rzeczywistości – w Wąwozie Kuncewiczów, co pięknie pokazała Danuta Wierzbicka w dziele poniżej reprodukowanym.

Ten wąwóz jest par excellence literacki: sam pułkownik Juliusz Małachowski był poetą, chodzili tędy zarówno wybitni goście Kuncewiczów, jaki i Domu Dziennikarza. Z  czasem opiszemy najznakomitszych. A są to Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Sławomir Mrożek, Adam Zagajewski, Wilhelm Dichter, William Saroyan, Susan Sontag, John Ashbery, Amos Oz …

Zbigniew Herbert, bywający chętnie w Kazimierzu, napisał wiersz pt. Wąwóz Małachowskiego:

„Prowadzi żołnierz Juliusz Hrabia wąwozem cienistym, prowadzi pod górę. Jest błękitny, amarantowy, a wąs złoty jego. Pod górę prowadzi wśród grabów i kwietniowych ptaków. Aż tu ciżba Moskali, las w lesie, mrowie. Juliusz Hrabia podnosi oczy, szuka słońca glorii. Pochmurno. […]”

2 Komentarze

17 lipca 2012 · 11:04