Tag Archives: Julian Tuwim

Najpiękniejszy poeta / The Most Beautiful Poet

tuwim (1)

This special entry is for my international readers 🙂

I’ ve promised to write about Julian Tuwim on the occasion of his tribute year.  Tuwim published his first poem,  Plea (Prośba) ,  a  hundred years ago in  the „Kurier Warszawski” newspaper.  Eventually, Tuwim became one of the most renowned Polish writers, deeply rooted in Poland and its literary tradition. In addition to many volumes of poetry he also wrote for children. His brilliant and funny poem The Locomotive (Lokomotywa) shaped the language and imagination of many generations of Polish youngsters.

Tuwim’s poetry is famous for its incredibly rich, flexible, beautiful and elegant language which, at times, does not shy from biting or coarse expressions.

Watch and hear below:

I have the honour to present this Tuwim’s poem in an excellent and charming translation, as well as performance, by  Marcel Weyland, an outstanding writer and translator.

Just a moment, please! First, kindly read Tuwim’s short bio:

J U L I A N  T U W I M

Born: September 13, 1894, Łódź, Poland, into a middle-class family

Died: December 27, 1953 (aged 59), Zakopane, Poland

Occupation: Poet

Nationality: Polish

Ethnicity: Jewish

Literary movement: Skamander

Notable award: Golden Laurel of the Polish Academy of Literature (1935)

Parents: Izydor and Adela (nee Krukowski, shot by German Nazis in Otwock’s Gettho in 1942)

Spouse: Stefania Tuwim nee Marchew (since 1919)

Children: Ewa Tuwim-Woźniak

Relatives: Irena Tuwim (sister, a poet herself); Kazimierz Krukowski (cousin, a Polish-Jewish cabaret performer and writer);  great pianist Arthur Rubinstein; Adam Czerniaków,  a Polish-Jewish engineer and senator, who committed a suicide in the Warsaw Ghetto, uncle by marriage.

Most important life events:

Studies  (law and philosophy at the Warsaw University.) Co-funding  the literary group „Skamander” and the „Picador” cabaret. Writing for and acting as artistic director of several other cabarets. Emigration, at the beginning of WWII, to France, Brazil and finally the USA. Return to Poland in 1946, where his more modest creativity contrasted with his extensive prewar writing and performing.

Attention: behold,  The Locomotive!

lokomotywa

Last but not least: why did I name Tuwim The Most Beautiful Poet?

Maria Kuncewiczowa (1895-1989), a writer, explains this well :

Tuwim with his gorgeous mole on his cheek . Apparently this mole gave him an inferiority complex. Hard to believe. I doubt that he would have been more beautiful without the mole, since he was so attractive with it. I imagined that  the Persian poet Hafiz looked just like him and I was surprised not to see  Tuwim walk  a gazelle on a silver chain through the city streets.

Bibliografia / Bibliography

Chosen texts:

. Czyhanie na Boga (Lurking for God, 1918)

. Sokrates tańczący (Dancing Socrates, 1920)

. Siódma jesień (The Seventh Autumn, 1921)

. Wierszy tom czwarty (Poems, Volume Four, 1923)

. Murzynek Bambo (Bambo the little Negro, 1923)

. Czary i czarty polskie (Sorcery and Deuces of Poland, 1924)

. Wypisy czarnoksięskie (The Reader of Sorcery, 1924)

. A to pan zna? (And do you know it?, 1925)

. Czarna msza (Black Mass, 1925)

. Tysiąc dziwów prawdziwych (A Thousand Real Curiosities, 1925)

. Słowa we krwi (Words in Blood, 1926)

. Tajemnice amuletów i talizmanów (The Secrets of Amulets and Talismans, 1926)

. Polityczna szopka cyrulika warszawskiego (The Political Puppet Theatre of a Warsaw Barber, 1927)

. Rzecz czarnoleska (A Tale of Czarnolas, 1929)

. Jeździec miedziany (The Bronze Horseman, 1932)

. Biblia cygańska i inne wiersze (Gypsy Bible and Other Poems, 1932)

. Jarmark rymów (Rhyme Market, 1934)

. Polski słownik pijacki i antologia bachiczna (The Polish Drunkard’s Dictionary and the Bacchic Anthology, 1935)

. Treść gorejąca (Burning Content, 1936)

. Bal w Operze ( Ball at the Opera,1936, published 1946)

. Kwiaty polskie (Polish Flowers,1940-1946, published 1949)

. Pegaz dęba, czyli panoptikum poetyckie (Pegasus Rearing, or a Poetic Panopticum, 1950)

. W oparach absurdu (In the Fumes of Absurdity, 1958)

12 komentarzy

Filed under Arcydzieło literackie / The Masterpiece in Literature, Historia Polski / History of Poland, Poetry / Poezja, Poezja / Poetry, Rocznice/ Anniversaries

Ziszczone marzenie o Huculszczyźnie

Do sielankowej krainy gór i połonin  zagoniła Marię i Jerzego Kuncewiczów II wojna światowa. Właśnie tam, na rzece Czeremosz, przekroczyli granicę polsko-rumuńską. Do Polski wrócili po ćwierćwieczu. Drogę ewakuacyjną przedstawiła Maria Kuncewiczowa w Kluczach.

„[…] ci, którzy długie lata marzyli, żeby zobaczyć kraj Hucułów — przemierzając go w ostatnich godzinach wolności — odkrywali go i przyłączali do skarbca ojczyzny […]  Pejzaż, oklejony mchem, z barierką dookoła gór, z owieczkami, pasterkami, dzwonnicami — dziecinadą, po której na całe życie zostaje smak utraconego raju. Wszystko, co kiedykolwiek się śniło czy iściło w repertuarze naiwnej wyobraźni […]

Po wielu wioskach, zakrętach i dolinach zjechaliśmy z góry nad rzekę. [Znaleźliśmy się] nad tą baśniową rzeką Hucułów. Nie było na niej mostu, kazano czekać na promy. Za plecami mieliśmy urwisko, dźwigające płaszczyznę przemienioną we francuski parczek. Zza szpalerów, altan, żywopłotów prześwitywała w górze barokowa fasada i kula szklana pawiego koloru ciągnęła oczy. W dole kosmaty chłop dreptał koło policjanta, tłoczyli się rozmaici ludzie cywilni, furki, samochody.

Na drugim brzegu szumiał las. Młodzieniec w sportowym ubraniu siedział tam na kłodzie, dwie panny wpatrywały się w wodę, mały pastuszek wspinał się na wzgórze, świstał, spuszczał spod nóg kamienie. […]

Prom podpływał… Zaczęły się rozmowy o Kosowie i o Kutach. Kto gdzie będzie mieszkał, gdzie skoncentrują urzędy i że zacznie się praca. Dzienniki, radio, propaganda… Każdy będzie potrzebny. Każdego uświadomią. Pierwszy wóz wjechał na prom. Ktoś mnie popchnął. Nieprawdziwy brzeg zaczął się przybliżać …. Doznałam koszmarnego strachu. Zatrzymać prom! […]“

Co czuli inni Polacy, przekraczający granicę z Rumunią?  Marian Hemar pisze o tym w swoim wierszu:

[…] Wciąż przede mną graniczny most
w mroku majaczy.
Koło mnie, w samochodzie, poeta
Wierzyński
Z twarzą w dłoniach. Wciąż
jeszcze nie wiem co to znaczy?

Wciąż próbuję rozwikłać tamtą
tajemnicę
Co mnie ciemnością ściga
i po nocy budzi.
Co to znaczy: z ojczyzny uciec
za granicę?

To natomiast, co działo się przedtem w Kazimierzu w pierwszych dniach września r. 1939 uzmysłowi nam wystawa przygotowana przez Karolinę Oleksiewicz pt. Ewakuacja. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Domu Kuncewiczów – wrzesień 1939. Ekspozycji towarzyszyć będzie wykład Barbary Oratowskiej z Muzeum Martyrologii “Pod Zegarem” w Lublinie pt. Kazimierz we wrześniu 1939 roku w relacjach dyplomatów.  Otwarcie ekspozycji odbędzie się 1 IX 2012 r. (sobota), godz. 17.00. (ul. Małachowskiego 19 w Kazimierzu Dolnym).

Z a p r a s z a m y!

Dodaj komentarz

Filed under Tajemnice "Willi pod Wiewiórką" / The Squirrel Residence's Secrets

Wąwóz Kuncewiczów

Muzeum literackie „Dom Kuncewiczów” („Willa pod wiewiórką”) teoretycznie, a raczej nominalnie, znajduje się w Wąwozie Małachowskiego (oficjalny adres: Małachowskiego 19), ale w rzeczywistości – w Wąwozie Kuncewiczów, co pięknie pokazała Danuta Wierzbicka w dziele poniżej reprodukowanym.

Ten wąwóz jest par excellence literacki: sam pułkownik Juliusz Małachowski był poetą, chodzili tędy zarówno wybitni goście Kuncewiczów, jaki i Domu Dziennikarza. Z  czasem opiszemy najznakomitszych. A są to Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Sławomir Mrożek, Adam Zagajewski, Wilhelm Dichter, William Saroyan, Susan Sontag, John Ashbery, Amos Oz …

Zbigniew Herbert, bywający chętnie w Kazimierzu, napisał wiersz pt. Wąwóz Małachowskiego:

„Prowadzi żołnierz Juliusz Hrabia wąwozem cienistym, prowadzi pod górę. Jest błękitny, amarantowy, a wąs złoty jego. Pod górę prowadzi wśród grabów i kwietniowych ptaków. Aż tu ciżba Moskali, las w lesie, mrowie. Juliusz Hrabia podnosi oczy, szuka słońca glorii. Pochmurno. […]”

2 komentarze

17 lipca 2012 · 11:04