Tragiczny król

 

W Naturze Maria Kuncewiczowa kilkakrotnie wspomina poetę Jana Lechonia (1899–1956). Komentarz do jego samobójczej śmierci jest jednym z bardziej dramatycznych fragmentów książki.

‚[…]

Złożyłem koronę

I pas słucki przewiązałem

Na żałobną stronę.

Poeta odwrócił się w stronę królów tragicznych i stal się sam królem tragicznym.

Ale na sali żałoby nie było, żałoba już wtenczas nie była modna. Nic dziwnego, że we Fredrowskiej komedii, która wypełniła inną część wieczoru, Lechoń wykazał du­ży talent aktorski, grając rolę Odludka, nie Poety.

Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy. Pokazywał mi cymelia swojej biblioteki i obraz Makowskiego. Obiecał na jakiś weekend przyjechać do Sea Cliff. Był taki zmienny, wcale mnie nie zdziwił, telefonując, że nie, nie przyjedzie, nie może. Jego głos przychodził z próżni jeszcze głuchszej niż na rue Bassano. ‘Przepraszam. Proszę się za mnie mo­dlić. Ja nie jestem taki, jak mówią. Może nie lepszy. Ale inny. Może nie gorszy. Tylko inny.’ Położył słuchawkę.

Nie miałam odwagi modlić się za niego, bo musiała­bym prosić o drugą urnę z popiołami w kościele Saint-Germain-des-Pres — obok popiołów Jana Kazimierza. Nie modliłam się nawet, żeby moje własne, prozaiczne „Inaczej” pozostało na ziemi.

Ostatni raz widziałam Lechonia w trumnie. Po skoku z osiemnastego piętra czaszkę miał sklejoną i połataną. Na twarzy, zamiast krwi, wosk i szminka. Leżał w masie kwiatów, król tragiczny bez pasa słuckiego na żałobną stronę, Herostrates, który zniszczył siebie. Ludzie przy­chodzili z biur i z domów tak jak stali, w różnokolo­rowych ubraniach. Oglądali poetyczną kukłę, spuszczali oczy i odchodzili, szepcząc, każdy do swojej prozy.

Na pogrzebie nie byłam. Za to przez kilka lat przejeż­dżałam kolejką mimo olbrzymiego usypiska kamieni na­grobnych, gdzie się rozłożył w ziemi na Long Island „stary poeta z Warszawy”. […]’

Jan Lechoń wyskoczył z okna hotelu Hudson w Nowym Jorku.

Dodaj komentarz

Filed under Przyjaciele Domu Kuncewiczów / Friends of the Kuncewicz House

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s